Poniedziałek, 29 Maja, 2017     ostatnia aktualizacja 24-05-2017
 
Sprowadzanie (nieodpłatnych) próbek win do Polski
 
2016-09-02

Kupując butelkę wina, mało kto zastanawia się nad tym, w jaki sposób sklep czy importer  wprowadzający to wino do sprzedaży, to wino znalazł, ocenił oraz co zdecydowało o wprowadzeniu go do portfolio. A już zupełnie nikt nie zastanawia się nad tym, jakie procedury obowiązują importera, kiedy zdecyduje się zamówić i sprowadzić zza granicy próbne butelki, żeby poddać je ocenie. Czy w ogóle obowiązuje tu jakaś procedura? A jeśli tak, to czy jest bardzo skomplikowana?
Niestety, nie mamy tu dobrych wiadomości. Przepisy, zarówno polskiego jak i unijnego fiskusa, stoją na straży tego, żeby żaden alkohol - nawet ten przekazywany nieodpłatnie jako degustacyjna próbka (która przecież może stać się bodźcem do dalszego, hurtowego, zakupu i co za tym idzie zapłaty „daniny” dla państwa) - nie trafiał do Polski bez nadzoru odpowiednich służb. 
*
Jest kilka dróg znajdowania przez importera butelek, które trafią na półki polskich sklepów. Najczęściej kontakt pomiędzy winiarzem (producentem) a późniejszym dystrybutorem (importerem) następuje na wszelkiego rodzaju prezentacjach, eventach czy targach branżowych. Tam właśnie winiarz prezentuje swoje wina przedstawicielowi importera.


Targi winiarskie - tu często zaczyna się opisywana historia (fot. M. Kapczyński)

Proszę sobie teraz wyobrazić kilkudniowe targi winiarskie, podczas których taki przedstawiciel próbuje kilkudziesięciu, czasami kilkuset (zazdrościć?!, współczuć?!) różnych win i musi ocenić, wybrać i zdecydować o ewentualnym zakupie danego wina. Niektóre butelki na pewno utkwią mu w pamięci, ale po większości z nich pozostanie tylko krótka notka mająca skłonić do zastanowienia się nad importem tych win do Polski. Po wstępnej selekcji najczęściej chciałoby się takie wybrane wina spróbować jeszcze raz, upewnić się co do ostatecznego wyboru, ugruntować go. Najczęściej wysyła się prośbę do producenta o przesłanie degustacyjnych próbek. I co dalej?
*
Wino może być sprowadzane z terenu Unii Europejskiej oraz spoza niej. W obu przypadkach procedura sprowadzania wygląda inaczej. 
Polska w dalszym ciągu pozostaje niestety specyficznym krajem na tle całej Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o dopilnowanie zapłaty podatku akcyzowego za wina - nadal wymagane są banderole podatkowe naklejone na każdą butelkę. Również te, które zostaną wypite w ramach degustacji.
Oczywiście, większość dostawców z terenu UE jak i spoza niej próbki win najczęściej chce wysyłać i wysyła bez żadnych dokumentów, ewentualnie z fakturą pro forma, nie zwracając uwagi na konieczność naklejenia polskich banderol podatkowych, zapłaty podatku akcyzowego itd. O ile jednak przesyłki z UE zwykle docierają bez problemów do odbiorcy, to przesyłki z krajów trzecich, jako przesyłki celne, właściwie w 100% zostają zatrzymane przez graniczne urzędy i muszą zostać poddane odpowiednim procedurom.
Pytanie zasadnicze brzmi – jakich procedur powinien dopełnić importer, żeby przy sprowadzaniu do kraju próbek win nie miał żadnych problemów z fikusem?
*
Od dostawcy z terenu Unii Europejskiej próbki win najczęściej są wysyłane w procedurze zapłaconego podatku akcyzowego, z tzw. uproszczonym dokumentem towarzyszącym lub innym zastępującym go dokumentem. Importer, znając ilość i rodzaj próbek win, które zostaną do niego wysłane, powinien z wyprzedzeniem złożyć we właściwym ze względu na lokalizację urzędzie celnym „Zgłoszenie o planowanym nabyciu wewnątrzwspólnotowym wyrobów akcyzowych” (wzór takiego zgłoszenia zawiera Rozporządzenie Ministra Finansów – D.U. z 16.12.2015 poz. 2232), wpłacić zabezpieczenie podatku akcyzowego na odpowiednie konto Izby Celnej, wystąpić do Urzędu Celnego o sprzedaż odpowiedniej ilości i rodzaju banderol podatkowych, wykupić te banderole i przesłać je do dostawcy, który chce do niego przesłać próbki. Dopiero po odpowiednim naklejeniu banderol z dokumentem (UDT) dostawca może przesłać próbki do Polski. Po dostawie odbiorca musi tylko pamiętać o złożeniu w terminie 10 dni deklaracji uproszczonej AKC-U oraz wniosku o przerachowanie złożonego zabezpieczenia na konto podatku akcyzowego. Procedura taka obowiązuje dla każdej ilości (sic!!!) sprowadzanych próbek lub towaru handlowego. Nasi dzielni urzędnicy nie wymyślili jeszcze żadnego uproszczenia dla przedsiębiorców, którzy chcieliby zapłacić właściwie groszowy podatek akcyzowy (ok. 1,19 PLN od butelki 0,75 l wina), ale czasami nawet nie mają szans na dopełnienie procedury, bo o przesłanych do siebie próbkach dowiadują się w momencie, kiedy przesyłka do nich dociera (np. jako nie zapowiadana przesyłka - propozycja win od producenta, który chce zainteresować swoim portfolio). I to jest właśnie moment popełnienia wykroczenia karno-skarbowego. Importer posiada butelki wina bez banderol podatkowych, bez zapłaconego podatku akcyzowego itd. Zgadnijcie co z tym zrobi? Nic...


Próbki, próbki... (M. Kapczyński)

A dzieje się tak dlatego, ponieważ fiskus nie daje przedsiębiorcy żadnej prostej możliwości rozwiązania takiej sytuacji zgodnie z prawem. A zapewniam Was, że są w tej branży ludzie uczciwi, którzy bez problemu dopełniliby wszystkich koniecznych formalności - bez składania szczegółówych wyjaśnień, „szczerego żalu”, przyznawania się do nie swojej winy i deklaracji uczciwych zamiarów.
Bardzo często spotykam się z pytaniami ze strony importerów, czy takie nieodpłatnie przesłane próbki wina mogą znajdować się wraz z towarem handlowym w miejscu, które de facto może zostać skontrolowane przez urzędników fiskusa. Niestety - nie mogą... Dla urzędników butelka bez banderoli podatkowej lub legalizacyjnej jest wykroczeniem! Pochodzenie i przeznaczenie butelek ich nie interesuje.  
*
Jeszcze ciekawiej (drożej) wygląda sprawa próbek wina przesyłanych z kraju trzeciego. Oczywiście, podobnie jak powyżej, na każdej butelce powinna znajdować się banderola podatkowa. Wtedy oczywiście sprawa jest prostsza. Czyli – wykupujemy banderole podatkowe (w przypadku importu nie musimy wcześniej składać jakikolwiek zawiadomień o planowanych dostawach) pamiętając o wzięciu z urzędu odpowiedniego „Zaświadczenia o zapłacie stosownych wartości oraz o wydaniu  banderol akcyzowych” , wysyłamy banderole do dostawcy (raczej przesyłką kurierską i to z odprawą celną wywozową), następnie dostawca nakleja banderole i już może wysłać próbki do Polski. Przesyłka dociera do kraju i  w odpowiednim urzędzie może zostać dopuszczona do obrotu. Importer po zapłaceniu cła, akcyzy i VAT-u może wina spróbować.


A co z próbkami win przywożonymi na targi winiarskie? Będziemy jeszcze o tym pisać (fot. M. Kapczyński)

*
Czasami jednak albo importer nie wie, że tak powinna również wyglądać procedura sprowadzania darmowych próbek, albo zwyczajnie – jak już wspominałem - jest zaskakiwany przez dostawcę wysłanymi do siebie winami. Co wtedy? Mamy zatrzymane w magazynie celnym butelki bez banderol podatkowych, które bez nich nie mogą zostać odprawione i dopuszczone do obrotu. Na szczęście istnieją tu procedury celne pozwalające na rozwiązanie tego problemu. Ustawodawca daje możliwość naklejania banderol w tzw. składzie celnym. Od maja 2016 roku importerzy nie muszą starać się o wydanie pozwolenia na odpowiednią procedurę, by skorzystać z tzw. publicznego składu celnego. Wystarczy, że zawrze umowę cywilnoprawną z właścicielem posiadającym taki działający skład celny. Po zawarciu umowy próbki trafiają do składu celnego, importer w międzyczasie zakupuje odpowiednią ilość i rodzaj banderol (pamiętając o odpowiednim „Zaświadczeniu o zapłacie stosownych wartości oraz o wydaniu  banderol akcyzowych”), w składzie banderole są  naklejane na butelki i już można dokonać  odprawy celnej i po zapłaceniu cła, akcyzy i VAT-u importer dysponuje już winami.
Teraz to, co jest najczęściej najbardziej bolesne dla importerów – koszty. Jednorazowy koszt związany z wprowadzeniem do składu celnego naklejeniem banderol i dopuszczeniem do obrotu bez względu na ilość butelek wina wynosi 500 – 700 PLN. I są to raczej stawki niższe bo spotkałem się już i to kilka lat temu, z opłatą 1200 PLN za taką kompleksową obsługę. Oczywiście koszt wcześniejszego przesłania banderol kurierem do winnicy jest również niemały.  
*
Niestety, bardzo często również agencje celne, które powinny pomagać rozwiązać problem z próbkami wyrobów akcyzowych, nie orientują się w obowiązujących przepisach i np. najchętniej informują agencje firm kurierskich, że „po 17 dniach od dostawy będą wszczynać procedurę odesłania przesyłki”. Oczywiście nie szukają innych dróg rozwiązania sprawy...
W przypadku planowanego sprowadzania próbek z krajów pozawspólnotowych, najczęściej zadawanym pytaniem ze strony przedsiębiorców jest kwestia ilości jakie w przypadku wina zwolnione są z konieczności dokonywania odprawy celnej.
Niestety, każda ilość wyrobów akcyzowych przesyłana z firmy do firmy podlega procedurom celnym. Tylko przesyłka zawierająca do 2 litrów wina przesyłana od osoby prywatnej do osoby prywatnej powinna zostać zwolniona z odprawy celnej.
*
Uważni czytelnicy na pewno zwrócili uwagę, że najwięcej utrudnień w sprowadzaniu próbek wina sprawiają nadal obowiązujące w Polsce banderole podatkowe.


Każdego importera wina głowa boli, gdy pomysli o banderoli (fot. M. Kapczyński)

Rezygnacja z konieczności naklejania takich banderol na wyroby winiarskie otrzymywane nieodpłatnie i nie przeznaczone do sprzedaży usprawniłaby i uprościła diametralnie sprowadzanie próbek wina do Polski.
O tym, że jest to możliwe, świadczy przepis zwalniający sprowadzane do Polski wina przeznaczone na różnego rodzaju targi, eventy itd. Niestety, dla próbek win, których jest prawdopodobnie zdecydowanie więcej fiskus takich przepisów jak na razie nie wymyślił. A szkoda. I Państwo by zarobiło i przedsiębiorcy mieliby prościej.   

   
Tekst: Grzegorz Owca

Przeczytaj także:
O imporcie wina informacje ogólne i dotyczące przepisów UE -
tutaj.
O imporcie wina z krajów spoza Unii Europejskiej -
tutaj.
Najnowsze (dane na styczeń 2011 r.) zmiany dotyczące importu wina -
tutaj.

Grzegorz Owca jest specjalistą w międzynarodowym obrocie handlowym. Od 1991 roku zajmuje się sprawami celnymi, współpracuje z krakowskim Urzędem Celnym. Prowadzi własną agencję celną specjalizującą się między innymi w obsłudze produktów akcyzowych. Miłośnik i pasjonat wina.
(Fot. z archiwum G.O.)

Napisz do Autora: owca@segre.pl
       
ZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz