Sobota, 24 Luty, 2018     ostatnia aktualizacja 23-02-2018
 
Rueda - (nie tylko) w bieli
 
2018-01-17


Wspólnota autonomiczna Kastylia i León - to największy region Hiszpanii. Wina tutaj oczywiście nie brakuje i mają się Hiszpanie czym pochwalić. Zachęcamy do poznania jego nieco "bielszą" strony - apelacji Rueda.

Duma
Winiarze z Ruedy od lat dumni byli ze swej wiodącej białej aromatycznej odmiany – verdejo. Bardzo zależało im, by ją jakoś na mapie winiarskiej Hiszpanii mocniej zaznaczyć. Ich starania odniosły skutek. Na ich bazie Rueda uzyskała status apelacji DOC. Stało się to w 1980 roku - była to wtedy pierwsza apelacja w Kastylia i Leon. Nazwę wzięła od niedużego miasta znajdującego się na trasie z Madrytu do León.



Winiarskie krajobrazy Ruedy (fot. M. Kapczyński)


Do dziś verdejo wiedzie tu prym, choć z odmian białych znajdziemy tu też viurę i sauvignon blanc. Oczywiście Rueda nie stoi tylko winem białym. Od 2008 roku są, tu oficjalnie usankcjonowane prawem apelacji, wina czerwone i różowe (w uprawach znajdują się tempranillo, cabernet sauvignon, merlot i garnacha).
Apelacja Rueda "pokrywa" 74 miasteczek i wsi, z których 53 ulokowane są na południu prowincji Valladolid; 17 ważnych znajduje się we wschodnie stronie - w prowincji  Segovia i 4 na północy w prowincji Avila.

Cenne winnice
Większość winnic uprawianych jest na łagodnych wzgórzach - 700-800 m. n.p.m.p. Panują tu dość zimne zimy, krótkie wiosny i ciepłe, suche lata. 300, maksymalnie 500 litrów na metr opadów na m2 rocznie, oto "wodne" parametry tego miejsca. W typowym czasie dojrzewania owoców winorośli panują w Ruedzie zazwyczaj spore różnice temperatur między dniem i nocą, korzystnie wpływając na odpowiednią dojrzałość owoców. Wydajność dla win jakościowych wynosi 8000 kg/ha (dla czerwonych 7000 kg/ha).
W regionie dominują gleby wapienne i piaszczyste. Część winnic rośnie na tarasach i stokach uformowanych na brzegach głównych rzek i ich dopływów, jak Trabancos, Zapardiel, Araja.
Pierwsze przekazy winiarskie z tych ziem pochodzą z XVI w. Panujący wtedy król Alfons VI trzymał pieczę nad tymi terenami - zasiedlał te ziemie, sprowadzał zakonników,  udogadniał zakładanie upraw, nic więc dziwnego, że winnic przybywało. Region rozkwitł winiarsko w XVIII wieku. Z historycznych źródeł wiemy, że spora część winnic obsadzona była wtedy verdejo. Wina te cieszyły się powodzeniem jako waluta wymienna.


Rueda. Trasa winiarska (fot. M. Kapczyński)

Pod koniec XIX wieku mocno dała się tu we znaki filoksera niszcząc dwie-trzecie winnic. Kryzys udało się na szczęście pokonać i odbudować uprawy. Długo region pozostawał miejscem, w którym produkowało się duże ilości taniego wina sprzedawanego luzem, głównie z odmiany palomino (nierzadko były to wina robione na wzór sherry - wzmacniane). Wina wzmacniane produkowane są zresztą do dziś, jest to Rueda Pálido - minimum 14% alkoholu, podobnie jak sherry fino dojrzewa często pod kożuchem drożdżowym wytwarzającym się na powierzchni wina, mocniejsze jej wydania to Rueda Dorado. Produkcja tych win jednakowoż spada. W latach 70. ubiegłego wieku dostrzeżono potencjał i możliwości tego areału na świeże wina wytrawne. Możliwości jakie daje w tym względzie verdejo dostrzegli producenci z Rioja a konkretnie Bodegas Marqués de Riscal. Zaczęto produkować wiec żwawe, owocowe wina wytrawne. Od tego czasu sytuacja zaczęła się zmieniać na lepsze.
Dziś jest to szanowany region, w którym możemy liczyć na prawdziwe winiarskie smaczki.
Jest też winiarska trasa - Ruta del Vino de Rueda. Na jej drodze znajduje się czternaście winiarni profesjonalnie przygotowanych na przyjęcie gości. W ich ofercie są degustacje wizyty w winnicach, winoterapia, etc. 

Tak bardzo naturalnie (Ossian Vides y Vinos)
Właściciel winiarni Ossian - Ismael Gozalo - ujął mnie prostotą i bezpośredniością. Jego winnice prowadzone są w sposób w pełni naturalny, biodynamicznie - winnice są wolne od pestycydów i zabiegów chemicznych. Jednak Ismael - właściciel rozbrajających bokobrodów - nie dorabia do tego ideologii, nie pozuje, nie gwiazdorzy, nie udaje wieszcza (a wśród winiarzy "naturalistów" takich postaci nie brakuje).


Ismael Gozalo (Fot. M. Kapczyński)

Winiarnia Ossian jako oficjalny projekt ruszyła w 2004 roku, ale Ismael jest w rodzinie piątą generacją, która zajmuje się winem. Winnice prowadzone były tradycyjnie, ale w roku 1998 Gozalo zdecydował się przejść na uprawy ekologiczne. Uprawia przede wszystkim verdejo - w Ossian powstają tylko wina białe, jest ich pięć rodzajów. Gozalo jest właścicielem wspaniałych winnic (39 hektarów), najmłodsza liczy... 140 lat, najstarsze krzewy mają lat 265. Winnice jeszcze sprzed ataku filoksery... Nic dziwnego, że Ismael dba o nie i traktuje niemal z czułością. Prowadzone są bez podpórek czy rusztowań, cięte "na głowę" (system gobelet), gleby są ubogie pełne żwiru i otoczaków.
Uprawy Ossian położone są najwyżej w całej apelacji Rueda - 900 m.n.p.m., jest więc nieco chłodniej, zbiory odbywają się tu 2-3 tygodnie później niż w innych winnicach Ruedy.
Ze względu na swoje biodynamiczne podejście traktowany jest w okolicy jako czarna owca.
Nie wszystkim jego metody się podobają. Aby przekonać nas o różnicach w uprawie Ismael wykonał mały eksperyment. Zerwał kilka świeżych pędów winorośli w swojej winnicy i kilka w prowadzonej konwencjonalnie. Nie powiedział nam, które pędy są z której winnicy (wyglądały tak samo). Poprosił byśmy po prostu spróbowali i porównali smaki. Pierwsza "próbka" smakowała świeżo, "zielono", limonkowo. Druga miała gorzkawy, nieprzyjemny posmak. Ta pierwsza pochodziła z winnicy Ismaela... w tej drugiej poczuliśmy smak sztucznego nawozu.


Ismael Gozalo w swojej winnicy (fot. M. Kapczyński)

Osjan to nowa winiarnia, ale kilka kilometrów dalej w miejscowości Nieva, Ismael ma też małą rodzinną winiarenkę. To tu znajdują się dwie gliniane amfory - tinajas, w których Ismael produkuje wino tradycyjnymi metodami. Próbowaliśmy beczkowych próbek różnych win Ossian - każda wspaniale pokazywała różnicę w glebach, wieku winnicy, etc. Słowo terroir naprawdę nabiera tu znaczenia. Wina z Ossjan urzekają czystością, naturalnością, kruchością i słonawym, mineralnym tłem..
(4+) Ossian blanco 2011, delikatne, lekko ziołowe, pestki, gruszka, mirabelki. W ustach prezentuje piękną czystość i owocowość. Kompleksowe, zbalansowane wino. (5-) Isse 2 vignerons 2011, fermentowane w tinajas, dojrzewające przez 3 tygodnie na skórkach a później jeszcze przez rok dojrzewające w amforze. Gładkie i mineralne. Jest rumianek, siano, zioła, słone rejestry i przyjemna, dobrze zaakcentowana kwasowość. Wino delikatne i eleganckie.



(5+) Capitel 2009, wino z najstarszych winnic, powstaje go kilka tysięcy butelek. Ma wyrazistą nutę mineralną (kamienie, mokry piasek, jodyna, owczy ser) i ziołową - rumianek i nagrzane słońcem pole. W ustach słone, ziołowe, lekko herbaciane. Długie, niebanalne i eleganckie.
Na koniec wspomnę tylko, że Ossian nie ma importera w Polsce.


Dostrzec potencjał (Marques de Riscal)
Miłośnikom wina ta posiadłość jest zapewne znana. Swoje początki wzięła w roku 1851 w Rioja (dziś to ultranowoczesna winiarnia, z niezwykłą architekturą, sprawdźcie sobie w internecie). Marques de Riscal mają jednak poważny wkład w obudzeniu potencjały Ruedy. Na początku lat 70. zakupili tu owoce i wyprodukowali wino w Rioja, żeby sprawdzić jakość i możliwości. Odkryli je natychmiast. Już w 1971 roku wybudowali w Ruedzie winiarnię. Kilka lat później rozpoczęli tu kolejne eksperymenty - z sauvignon blanc. Na początku skupowano owoce do produkcji win. W chwili obecnej mają 220 ha, uprawiają verdejo i sauvignon blanc.


Dojrzewające wina w Marques de Riscal (fot. M. Kapczyński)

Produkują aromatyczne owocowe wina, winiarnia jest świetnie wyposażona, z upodobaniem wykorzystują tu nowinki technologiczne. Nie ma wątpliwości, że działania Marques de Riscal producenta wpłynęły na utworzenie DO Rueda. Wiele winiarni (zwłaszcza z sąsiednich, bardziej "czerwonych" winiarsko regionów) idąc za przykładem tego producenta, zainwestowało w Ruedzie. Chcą mieć w ofercie wina białe. Problemem regionu są jednak winiarnie, które starają się jak najtaniej kupić winogrona i wyprodukować jak najtańsze wino. Zdaniem właścicieli Marques de Riscal to bardzo psuje wizerunek regionu.
Marques de Riscal to duży, nowoczesny producent reprezentujący typowe współczesne winiarstwo, ale szanujący styl i elementy tradycji.
(3+) Verdejo 2013, aromatyczne, jabłkowe (papierówka), dojrzały agrest. Kwasowe, otrzeźwiające lekko pestkowe verdejo. (3+) Sauvignon blanc 2013, zielone, agrestowe, z nutą zielonego pieprzu. W ustach żwawe, gładkie, lekko tłuste, asparagusowe, z nutą ziół i jabłek. Winiarnia ta jest największym producentem sauvignon blanc w Ruedzie, odnotowała z ta odmianą spory sukces.



(4) Finca Montico 2013, wino dojrzewające cztery miesiące nad osadem drożdży. Wino bardziej wyrafinowane, wyważone, nawet z pewną elegancją. Są nuty trawy, śmietany, ziół, warzyw. To trochę taki powrót do bardziej klasycznego wydania win z Ruedy. (4-) Limousin 2013, verdejo fermentowane w beczce. Ma nuty waniliowe, maślane. Jest czyste, dość świeże. Są nuty rumianku, białych szparagów. Jest długie, lekko kremowe. Dla miłośników bardziej beczkowego stylu.


Siła pań (Bodegas José Pariente)
Jose Pariente był ojcem obecnej właścicielki - Victorii i jednym z pierwszych winiarzy w regionie, którzy uprawiali verdejo jako odmianę na wina jakościowe. Sama Victoria, wykształcona enolożka i jedna z pierwszych kobiet zarządzającą winiarnią w Ruedzie, wraz ze swoją imienniczką - Victorią Benavides, prowadziły kiedyś bodegę w Toro. Winiarnia nosiła wdzięczną nazwę Dos Victorias (Dwie Wiktorie). W 2007 roku Victorie postanowiły się jednak rozstać i robić wino niezależnie od siebie. Dziś Victoria Pariente (przy wsparciu córki - Martiny Prieto Pariente), robi wina w Ruedzie w Bodegas José Pariente. Druga Victoria pozostała w dawnej winiarni, wina powstają tam pod szyldem Elías Mora (napiszę o niej następnym razem).


Córka i mama czyli Martina Prieto Pariente z Victorią Pariente (fot. M. Kapczyński)

Większość winnic (wszystkich jest 45 hektarów) u Pariente ma ponad 40 lat, prowadzone są "na głowę". Powstają tu tylko wina jednoodmianowe. Dwa pierwsze omówione przeze mnie poniżej wina dojrzewają przez kilka miesięcy na drożdżach, bo Victoria chce win z lepszą, bardziej "gęstą" strukturą. Wina z tej winiarni są fajne, ciekawe, zrobione równo i niebanalnie, Victoria zna potencjał verdejo. Oferta nie jest tu podzielona wedle cen, jakościowych poziomów, ale bardziej ze względu na styl. A ten - może się podobać. Jest tu skromna elegancja, wyważenie, swoiste wycofanie, bez bombastycznych popisów. Dystrybutorem tych win jest Winoteka na Rayskiego ze Szczecina oraz deSabor z Warszawy.

(4) Verdejo 2013, słonecznik, dojrzała papierówka, olej. Umiarkowanie aromatyczne, ale czyste, delikatne. W ustach świeże, lekko ziołowe, trawiaste, cytrusowo-melonowe. Smaczne, miękkie i zbalansowane. Łatwe w piciu, przyjemne, ale też ma strukturę i przyjemny, gładki styl.
(4) Sauvignon blanc 2013, zielone agrestowe, jest trochę siana, ziół, białej porzeczki. Wino gładkie, czyste, wyraziste, łatwe w piciu, z delikatnym, melonowym rejestrem. Zbalansowane, dość miękkie. Nuta ananasowa, niedojrzałej brzoskwini. Równe i przyjemne wino.


(5-) Cuvee especial 2012 - 100% verdejo. Nowe wino, owoce tylko z najstarszych winnic, sprzed filoksery. Spontaniczna fermentacja, w cementowych kadziach o kształcie jaja (bardzo modne rozwiązanie w ostatnim czasie), 11 miesięcy na drożdżach. Powstaje tylko 6 tys. butelek. Cuvee jest delikatne, kruche, lekko mineralne, eleganckie. Ma gęstość, krągłość, lekką goryczkę i suszone skórki owoców. W finiszu, delikatna słoność. Wino bez beczki, ale z dobrą strukturą, jest lekko korzenne (biały pieprz). Smaczne, wyciszone, ciekawe. (4+) Fermentado en barrica 2012, 6 miesięcy w beczce, jest świeże, rumiankowe, z akcentem kwasowości, beczka niezbyt intensywna. Są akacjowe, lipowe i lekko maślane klimaty. Gładkie,  poukładane, lekko cytrusowe, subtelne i eleganckie wino. (4) Sauvignon blanc dulce natural 2012, z późnego zbioru, słodkie (70 g/l cukru), delikatnie kwasowe (8,3 g/l), z dobra strukturą. Jest trawa, zielone jabłko, wszystko wypada świeżo i apetycznie. Ma przejrzystość i lekkość. Wino rześkie, żywe i niezbyt słodkie.


Podziemne korytarze (Bodegas Hijos de Alberto Gutierrez)
Winiarnia położona niedaleko, około 25 kilometrów od stolicy regionu - Valladolid. To największy producent w regionie, mocno związany z historią miejsca, historia ta liczy 350 lat - posiadłości u początków należały kiedyś do klasztoru dominikanów. Dlatego nie powinno Was dziwić przemieszanie starych zabudowań z bardziej nowocześnie zaaranżowanymi wnętrzami.


Dymiony na wino (fot. M. Kapczyński)

Szczycą się tu długimi, podziemnymi korytarzami - piwnicami na wino. Uprawiają odmiany: viura, palomino, sauvignon blanc, tempranillo, cabernet sauvignon. Prowadzą działalność enoturystyczną, są na winnej trasie w Rueda.  Wina są tu stosunkowo proste,  słabo złożone, krótkie. (3+) Moneasterio De Palazuelos Verdejo-Viura 2013. Aromatyczne. Jest cytryna, grapefruit, świeże jabłkowe pestki. Wino nowoczesne, dobrze zrobione, mocno owocowe i z cytrusowym nerwem, na co dzień. (3+) De Alberto Verdejo 2013, aromat jest tu skromny w stylu verdejo, czyli - grejpfrut, lekka tłustość, siano, troszkę nut owoców egzotycznych. W ustach żwawe, dość gładkie, owocowe. (3+) Saitina 2012 to verdejo plus palomino, wino słodkie, które dojrzewa w systemie zwanym tu solera (dojrzewanie w 16-litrowych dymionach). Kolor orzechowy, aromatyczne klimaty znane trochę z win typu madera czy sherry. Są tony czekoladowo-pieprzne, herbaciane, miodowe. Jest przystępne, proste, nie za słodkie, lekko korzenne. Jednak utrzymane w nieco wodnistej, prostej strukturze.


Mariusz Kap©zyński

Tekst ukazał się wcześniej w Rynkach Alkoholowych


Punktacja:
(6) - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
(5) - bardzo dobre, wino z dużą klasą
(4) - dobre, interesujące wino
(3) - przyzwoite
(2) - słabe
(1) - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
(- lub +) oznacza odjęcie/dodanie nieznacznych „półpunktów”