Środa, 25 Kwietnia, 2018     ostatnia aktualizacja 21-04-2018
 
Soliko
 
2018-04-11

Z Gruzji dotarła do nas smutna informacja. 10 kwietnia, po ciężkiej chorobie, w wieku 57 lat, zmarł winiarz zmarł winiarz Soliko Tsaishvili. Prowadził mikrowiniarnię „Our Wine” i robił w niej genialne naturalne wina w kwewri. Działałność tę zaczął jeszcze w latach 80., kiedy pracował w środowisku akademickim jako filolog.


Soliko Tsaishvili (1961-2018) w swojej marani (fot. M. Kapczyński)

Dobrze zapamiętałem ostatnią u niego wizytę. Nieśpiesznie wizytowanie piwniczki - Soliko miał chyba jedno z najprostszych, archaicznych „marani” jakie widziałem. Surowe, banalnie proste pomieszczenia, nikt by nie dał wiary, że mogą tu powstawać tak intrygujące wina

Był osobą prostolinijną. Postrzegałem go jako bardzo pozytywną, przyjazną światu osobowość, trochę też jako filozofa – stoika, a może nieśmiałego epikurejczyka? Był ważną postacią w środowisku winiarzy wiernych tradycyjnej produkcji wina w amforach.
Kiedy z Soliko błądziliśmy w ciemnościach marani, rozpraszanych przez wątłe światło żarówki, po raz kolejny uświadomiłem sobie, jak bardzo w tym miejscu wino pozostało wierne swej prostej, naturalnej, rolniczej formie, i że to nie zaawansowane technologie decydują tu o jego naturze.

Odejście Soliko to mocny wyłom w świecie tradycyjnych producentów wina w Gruzji. Wiem jednak, że zrobił wiele, by jego winiarską drogą poszło wielu innych.

Trochę jak na zdjęciu - po prostu podążą za tym skromnym Światełkiem.

Mariusz Kapczyński