Fajne dziewczyny i fajne chłopaki nie piją już Dom Pérignon

Kilka grudniowych dni spędziłem w Paryżu i to i owo mnie uderzyło. Nie tyle tłum w księgarniach, gdzie nie wystawia się badziewia, ani kapitalne w tym okresie wystawy, bo tego jest się przyzwyczajonym, ile zmiany na naszym poletku winno-gastronomicznym. Pierwsza z nich dotyczy ciastek. Otóż od mojego ostatniego pobytu przed …

Fajne dziewczyny i fajne chłopaki nie piją już Dom Pérignon Czytaj więcej »