Vinisfera

Morawskie ścieżki

Na Morawy warto jeździć, winiarskie Morawy warto poznawać. Dzieją się tam rzeczy ciekawe i nie brak winiarzy, których wina zaskoczą Wasze podniebienia. Jaro Springer i „Autentyści” jak Richard Stavek czy Jaroslav Osicka, to prawdziwe tuzy tamtejszego winiarstwa.

Na Morawy warto jeździć, winiarskie Morawy warto poznawać. Dzieją się tam rzeczy ciekawe i nie brak winiarzy, których wina zaskoczą Wasze podniebienia.

In pinot veritas…
Ja swoją ostatnią wizytę zacząłem z wysokiego „c”. Jaroslav Springer to postać nietuzinkowa, rubaszny indywidualista, ekscentryk i prawdziwy tuz morawskiego winiarstwa. Wspominałem go już na łamach RA kilka lat temu. Jaro prowadzi winiarnię Stapleton&Springer i miłośnicy morawskich win wiedzą, że spod jego ręki wychodzą doskonałe pinot noir. Obrazek wiszący na ścianie w tej winiarni głosi: In pinot veritas… – na tę odmianę jest Jaro nakręcony jak na żadną inną i oczywiście zapatrzony jest w Burgundię (na etykietach używa tyko nazwy pinot a nie jej morawskiego odpowiednika „rulandske modre”). Winiarnia powstała w 2004 roku, właścicielami są: były ambasador USA w Czechach, Craig Stapleton, prawnik Benjamin Stapleton oraz nasz – odpowiadający za winiarską część tego przedsięwzięcia – Jaroslav Springer. Uprawia się pinot noir, saint laurent i blauer portugieser choć, jak oznajmił Jaro, w przyszłości chcą mieć w winnicach tylko chardonnay i pinot noir.


Jaro Springer… (fot. M. Kapczyński)

Uprawy tej ostatniej odmiany skoncentrowane są na trzech najważniejszych siedliskach – Čtvrtě, Trkmansko i Terasy. Kilka słów o nich za moment.
Podstawowym założeniem projektu była jakość bez kompromisów, tylko najlepsze wina. Ten pomysł udaje sie urzeczywistniać. Winiarnia się rozwija. Dokupiono w ostatnim czasie 3 hektary nowych winnic, lada moment powinna zostać otwarta restauracja
Jaro używa beczek typu barrique, ale też znacznie większych, na kilka tysięcy litrów – sposób i długość dojrzewania win zależy od kombinacji, jaką ułoży sobie w głowie i na podniebieniu winiarz. On sam mówi, że nie chce robić win, które tylko pozornie są gotowe w drugim roku od winifikacji, wie że trzeba poczekać i jest świadom, że jego wina wchodzą w dobre rejestry dopiero po pięciu latach a pełnię osiągają po około 15. Zaczęliśmy degustację. Jara z rezerwą podchodzi do pracy dziennikarskich winiarzy – mlaskacie, siorbiecie, zapisujecie a później i tak wszystko wypluwacie” mówi śmiejąc się. Nie zważając na docinki, degustujemy.
Rocznik 2012 zapowiada sie u Jary dobrze, klasycznie i – na moje oko – lepiej niż 2011. Na starcie zaskoczyło mnie (4+) Blanc de Noir 2012 wino białe, choć utrzymane w kolorze lekko pomarańczowym, treściwe, jabłkowe i delikatne (choć o dobrej strukturze). Jest żwawe, niosące nutę orzechowo-piwniczną. Później porównywaliśmy pinoty z różnych parcel. (5-) Trkmańska 2012 (spora niemal 9-hektarowa winnica, gleby to gliny z wapieniami oraz piaskowce) jest to wino już na tym etapie zapowiadające elegancję i rasowy sznyt. Nuty dżemowo-kasztanowe, mięsiste , pikantne, paprykowe. Wspaniale się rozwija – aromatycznie i smakowo. Pinot z (5-) Čtvrtě 2012 (3-hektarowa winnica między miejscowością Bořetice a Vrbice, 206 m.n.p.m., gleby gliniaste i lessowe, idealne dla odmian czerwonych) okazał się bardziej surowy, ale też w strukturze łagodniejszy, bardziej miękki. Potrzebuje czasu, by odpowiednio się ułożyć, ale już ma fajne, jesienne klimaty, atrakcyjne malinowe podbicie.


Kolekcja win Springera (fot. M. Kapczyński)

(4) Pinot Noir Haltýřky 2011 korzenne, trochę brakuje mu delikatności wymuskanej elegancji pinot noir, ale jest mocne – gęste, ofensywne, ostre i pieprzne. (5-) Rouci 2011 (z dodatkiem 30% st laurent) jałowcowe, kwasowe, eleganckie, niosące nuty ziemiste i kabanosa, jagód. Ma pikantną, wyrazistą końcówkę. Pinot z winnicy (5-) Terasy 2011 okazał się bardzo korzenny, skórzasty, śliwkowy, zbalansowany, pełen tanin i ziół. Powrót do parceli (5-) Trkmańska 2009 fantastycznie pokazał jak te wina zyskują z czasem. Stają się „lżejsze” bardziej przejrzyste, wyszukane i eleganckie, z lekkością i finezją pinota. Była w nim kompletność i rasowość, która szeptała mi „pij mnie do przepiórek, bażantów i w ogóle dzikiego ptactwa”. Tak właśnie będę czynił, bo takie dobrze dojrzałe wina Springera lubię pić, zwłaszcza te poddane długiemu leżakowaniu w dużych beczkach i bez „koloryzowania” st laurentem. Lubię Terasy za niezwykłe aromaty a Trkmańską za finezję smaku…
Okazji do porównań miałem moc, bo Jaro zasysał z beczek różne próbki i wyciągał kolejne butelki… Analizowaliśmy, „żonglowaliśmy” kombinacjami roczników i stylów. Pozwoliłem się nieść kolorom, aromatom i smakom.
A Jaro patrzył znad kieliszka, mrużył oczy i momentami drwiąco się uśmiechał.

Ryszard Najautentyczniejszy

Kolejny punkt to wizyta w bardzo ciekawym miejscu. W miejscowości Němčičky gościł mnie w swoim domu Richard Stávek – wielki indywidualista i znana postać morawskiego winiarstwa. Kilka lat temu Richard był redaktorem naczelnym pisma „Vinařský obzor” bodaj najstarszego periodyku stricte winiarskiego w Europie.
Ścieżki Richarda poszły w stronę produkcji wina i w pełni organicznego stylu życia. Można powiedzieć, że przeszedł na zupełny naturalizm. Dowodem jest choćby zagroda jego domostwa – dowód radykalnego, ekologicznego, prostego stylu życia (zupełny brak nowych technologii, prostota narzędzi, koń, stado kóz, etc.) a i sam Richard nosi się z chłopska – długa broda, lniane ubranie, pielęgnuje lokalne tradycje ludowe. Żona i dwoje dzieci aktywnie w tym życiu i pracy uczestniczą.  
U Richarda degustowaliśmy w podwórku. Pachniało sianem ze strychu, suszonym drewnem, zbożem w workach i gliną. Wino zagryzaliśmy produkowanym przez rodzinę chlebem i serem. Było cicho, spokojnie, a nam wszystko układało się w bardzo dobrych rejestrach.
Stávek  ma kilka parcel winnic (w sumie nieco ponad hektar) i piwniczek winiarskich – w Bořeticích, Vrbicach i w Němčičkách. Od 2012 roku gospodarstwo Stavka przechodzi etap przejściowy certyfikacji gruntów rolnych na ekologiczne. On sam deklaruje, że chce te naturalistyczne tendencje pogłębić i przestawić się na uprawę.


Naturalista, Richard Stavek (fot. M. Kapczyński)

A wina? (5) Spigle Veselý-Bočky 2011 oranžové – jest z kategorii naturalnych, fermentowanych spontanicznie, macerowanych na skórkach i niefiltrowanych win pomarańczowych. Powstaje z pakietu odmian (wysada mieszana Gemischter Satz): veltliner, veltlínské červené, müller-thurgau, neuburské, ryzlink vlašski i muskat morawski. Jest obfitość aromatów i smaków. Opadłe liście rumianek, suszone kwiaty, morele. Wino pięknie łączące dobrze rozumiana prostotę i elegancję ma korzenno-pikantny finisz. Drugie wino Richarda to równie udane (5) Veselý-Bočky 2011 červené – które z kolei jest kompozycją frankovki stanowiącej połowę zestawienia oraz svatovavřineckégo, modrego portugala, cabernet moravii i andré. Jest soczyste i ekspresyjne leśnym owocem (maliny, jeżyny). Całość dopełnia mineralne i kwasowe podbicie, Podobało mi się jego przejrzysty styl i lekkość (11,5%). Kolejnym winem była (5+) Frankovka/Zwegeltrebe 2008 zachwycające elegancją, radosną malinowo-poziomkową materią, która z czasem przechodzi w bardziej chłopskie, „pinotowe” rejestry. Wyważone, szczodre wino. Finisz miękki świeży i uwodzący. Tego trzeba spróbować. Podobnie jak dojrzewającego 7 lat w beczce destylatu. Nie będę się nad jego stylem rozpisywał dość wspomnieć że ochrzciliśmy go „Superstavkiem”.
Richard zaprezentował nie tylko swoje wina, ale także swoich kolegów z grupy „Autentystów”, winiarzy skupionych wokół Bogdana Trojaka, urodzonego na Śląsku Cieszyńskim pisarza, tłumacza, który również zajmuje się winem. Trojak zgromadził wokół siebie winiarzy przyjaciół (w tej chwili jest ich ośmiu) – butikowe winiarnie nastawione na naturalną, maksymalnie organiczną produkcję.


Charakterystyczny znaczek „Autentystów” na butelce (fot. M. Kapczyński)

Ota Sevcik z Bořetic (ma tu jedne z najlepszych lokalizacji winnic) (4+) Neuburske 2012, wino jest przepięknie jesienne, opadłe jesienne liście, sucha trawa. W ustach wypada bardzo prosto, naturalnie – jest mineralne i kwasowe. (4+) Hibernal 2012, Oty Sevcika ma słodkawe aromaty, styl gęsty, lekko galaretkowy i hibernalowy. W ustach wypada zgrabnie, tłusto. Wino równe smaczne i gęste, choć w tle troszkę pokazuje się alkohol. (5-) Neuburske 2011 Zdenka Vykoukala ma słoność, jodynę, jest bardzo ziołowe, apteczne, z lekką słodyczą i żwawą kwasowością. Przez 8 miesięcy dojrzewało na osadzie.
Dobrze, że jest taka grupa „Autentystów”, bo niemal nie zauważamy jak bardzo zindustrializował się świat wina i jak mocno oddalił się „od ziemi”. Warto się przeto do Richarda Stávka do Němčiček wybrać. Bardziej niecierpliwi mogą kupić jego wina u polskiego importera jakim jest firma Wino z Moraw.

Gościnne progi
Przejazd do Miukulova i zaglądam w gościnne progi Vinarstvi Volarik. Winiarnię prowadzi Miroslav Volarik. To człowiek przedsiębiorczy, oprócz produkcji wina zajmuje się paroma innymi rzeczami – jest właścicielem 3 hoteli w Mikulovie, prowadzi również firmę zajmującą się drukami bezdotykowymi. Pewnego dnia zdał sobie sprawę, że morawskie winiarstwo wymaga zmian, postanowił więc konsekwentnie zrealizować plan produkcji jakościowych win. Skupował najlepsze winnice, gdzie trzeba było zakładał nowe uprawy, wprowadził nowoczesny system prowadzenia winnic, zmieniał technologię, zatrudnił enologa i winogrodnika. Obecnie winiarnia ma 85 hektarów winnic i produkuje 250 tysięcy butelek wina (w przyszłości chce osiągnąć 400 tys.)
Volarik może powiedzieć, że powzięty plan udaje mu się realizować z sukcesami – w 2011 roku wyróżniony został tytułem winiarz roku. Jego wina są wykonane bardzo porządnie, smaczne a sam Volarik to człek sympatyczny i towarzyski. Kto chce poznać możliwości tej winiarni niech spróbuje skrzących świeżością aromatycznych win, jak np. (4+) Ryzlink vlašský pozdni sber 2012, wino korzenne i tłuste pieprzno-mineralne; (4+) Müller-Thurgau 2012 pozdni sber, to lekkie i korzenne, kwasowe, warzywne. Wina te dostępne są w cenach oscylujących w okolicy 30 zł. Cieszą się powodzeniem i winiarnia nie ma większego problemu z ich sprzedażą.
Pożegnawszy inżyniera Volarika udałem się w inne, ze wszech miar nowoczesne miejsce
jakim jest winiarnia Sonberk, położona niedaleko miejscowości Popice. To ponad 40 hektarów upraw, winnic w bardzo dobrych lokalizacjach. Nowoczesny budynek i wnętrza wyszły spod ręki architekta Josefa Pleskota.


Widok na winnice i Palavę z winiarni Sonberk (fot. M. Kapczyński)

Tu pod okiem przeuroczej pani Vladimíry Mrázovej miałem okazję spróbować i porównać wiele win słodkich, porównać roczniki, sprawdzić jaki mają potencjał rozwoju. Ciekawe doświadczenie. Najbardziej spodobały mi się: (4+) Ryzlink rynsky pozdni sber 2010, rozwinięty, mandarynkowy  miodowy, cielisty. (4+) Tramin 2011, pozdni sber, wytrawny umiarkowany w aromacie, bez męczącej nuty słodkich kwiatwow – atrakcyjny, z przyjemną wytrawnością i nutami pikantnymi i kwasowością (co w traminerach nie jest oczywiste). (5-) Tramin slamove 2006, 10%, (213 g cukru), to gęste wino, siano, korzenie, suszone jabłka, gruszki z syropu. Spora koncentracja i kwasowość.
Polecam to miejsce, nie dość, że są tu solidne, ciekawe wina, to samo otoczenie dostarcza niezwykłych wrażeń – jest przepiękna panorama i widok na Palavę.

Kolby
Pouzdřany. Tu znajduje się winiarnia Kolby. Powstała w 1997 roku. Należała do czeskiej loterii Sazka. Niestety, projekt nie był otoczony należytą opieką i podupadał (80% produkcji wina totalizator odbierał i wykorzystywał do celów własnych). W 2002 roku winiarnię wykupiła zajmująca się przetwórstwem stali, firma Rosso. Musieli zacząć od nowa – dysponowali zapasem win i słabym zapleczem. Na szczęście pozostali tu ludzie, którzy byli odpowiedzialni za produkcję wina.  Dokupiono cennych parceli. Dziś Kolby to ponad 30 ha winnic (część tarasowych) ulokowanych, m. in. w historycznej lokalizacji – na wzgórzu Kolby znajdującym się na terenie narodowego rezerwatu przyrody Step Pouzdřanski-Kolby. Najstarsze zapiski dotyczące produkcji wina w tym miejscu pochodzą z 1244 roku. Dlatego w Kolbach wspomina się kontekst historyczny i podkreśla, jak cenne są to parcele.


Kolby (fot. M. Kapczyński)

Uprawia się dziewięć odmian winorośli, np. ryzlink rynski, veltlinske zelene, ryzlink vlašský, z czerwonych – cabernet sauvignon czy modry portugal. W tym roku zaczną sprzedawać wina musujące produkowane metodą klasyczną. Podczas degustacji w winiarni spróbowałem wiele win, również ze starszych roczników. (3+) Ryzlink rynsky 2011, prosty nie do końca przejrzysty i niezbyt intensywny aromat. W ustach wytrawne, jabłkowe, lekko tropikalne, korzenne. Pije się, ale nie jest do końca czyste. (4-) Ryzlink vlassky 2010, półwytrawne. Jest siano, przejrzale jabłko, biała porzeczka, agrest. Trochę pustawe, ale świeże, z kwasowością i lekko mineralne. (5-) Ryzlink vlassky 2002 to żółty ser, masło, rumianek, siano, polne kwiaty, jest delikatny, śmietankowy, lekko mineralny, zbalansowany. Z czerwonych (4) Cabernet sauvignon 2010, jest świeże, owocowe, bardziej lekkie, czyste i przystępne. Zachowany charakter odmiany i gorzko-czekoladowe tło. (4) Modry portugal 2009, niefiltrowane, delikatnie korzenne, wytrawne, leśne, lekko żywiczne i atrakcyjne wino.

W sklepiku
Oto i finał morawskiego wyjazdu -Velké Bílovice i mała winiarenka Jaroslava Osički (też Autentysty). Osička ma 3 hektary winnic. Winiarz ten spełnia wszelkie wymogi „autentyzmu”, stosuje pełny bio-reżim w winnicy i winiarni. Styl win jest obfity, wyrazisty. Niektóre z nich dojrzewają pół roku na skórkach, wszystkie przechodzą fermentację malolaktyczną. Po degustacji nie mam wątpliwości, że najlepszym „przenośnikiem” naturalnych smaków i terroir jest u Osički chardonnay. Poza nim w winnicach rosną: müller-thurgau, rulandské šedé, tramin.


Autentysta, Jaroslav Osička. Mistrz naturalnego chardonnay (fot. M. Kapczyński)

Wina: (4+) Muller thurgau 2012, bardzo naturalne, w aromatach słoma, drewno, gotowane ziemniaki, biały pieprz, ma kwasowy nerw. (5-) Sauvignon 2012 żwawe, zgrabne i atrakcyjne wino o lekko maślanym tle. (4+) Rysak cuvee 2012 „cuvee rysak” to staromorawskie określenie na wysadę mieszaną, Gemischter Satz. Wino ma pomarańczowy kolor, ciekawe jesienne klimaty (suche liście, winne jabłko, jarzębina), bardzo naturalne i kruche. (5) Pinot gris 2011, naturalne, „pomarańczowe” wino, o delikatnych, łagodnych aromatach i eleganckiej strukturze smaku. Jest zbalansowane i pieprzne. (5+) Chardonnay 2008, eleganckie i herbaciane, o atrakcyjnych smakach (ciasto z pieca, dzikie jabłko) i gładkiej strukturze. Pełna klasa a przy tym umiar i czystość smaku.
U Osički próbowaliśmy też bardzo obiecujących win innego Autentysty – sympatycznego Milana Nestareca. U tego winiarza z kolei najbardziej urzekły mnie wina wykonane z odmiany veltinske zelene. Pieprzne, że hej! Nie ma co – trzeba będzie mieć i tego producenta na oku.

Mariusz Kapczyński

Morawskich producentów opisywałem również tutaj

Zostaw komentarz

Vinisfera
Przewiń do góry

Jeżeli chcesz skorzystać z naszej strony musisz mieć powyżej 18 lat.

Czy jesteś osobą pełnoletnią ?

 

ABY WEJŚĆ NA STORNĘ

MUSISZ MIEĆUKOŃCZONE

18 LAT