Wtorek, 11 Grudnia, 2018     ostatnia aktualizacja 10-12-2018
 
Sardynia. Naturalny wdzięk
 
2018-03-01


Wystarczy udać się z Cagliari w stronę zachodniego wybrzeża, do Sulcis. Wrażenie robią tu winnice, które niemal „spadają” do samego morza. Jest upalnie. Słońce świeci tu mocno, intensywnie nagrzewa ziemię i choć morska bryza niesie przyjemne ochłodzenie, winorośl nie ma tu lekko... Przekonam się o tym nie raz, bo w wielu miejscach wyspa ma surowy, skalisty, lekko górzysty klimat. Oto Sardynia.


Tam, gdzie winnice "wpadają" do morza... (fot. M. Kapczyński)

Festiwal
Sardynia kusi wieloma atrakcjami, między innymi unikalnymi winami i świetnym jedzeniem. Powodem mojej na niej bytności było wydarzenie Cagliari International Wine & Food Festival. Zapytałem o ideę tej imprezy Mario Bonamici, jednego z głównych organizatorów. Mario nie ukrywał, że Polska wydaje się bardzo obiecującym rynkiem dla sardyńskich win. Nasza organizacja APS Promo Events zdecydowała się na zaproszenie na to wydarznie winiarskich dziennikarzy i importerów wina z Polski. Wierzymy w polski rynek i wydaje nam się on bardzo atrakcyjny dla win z Sardynii. Podczas tego wydarzenia nasi goście mieli szansę nie tylko uczestniczyć w festiwalu, ale także odwiedzić producentów, winiarnie, degustować wina.
Jak się okazuje, na tym wydarzeniu sardyńskie działania promocyjne się nie skończą. Bonamici zapowiada ruch w drugą stronę – Impreza na Sardynii w której uczestniczyli goście z Polski to nie jedyne zaplanowane przez nas wydarzenie. W lutym, 2018 roku planujemy odwiedzić Warszawę [to zaplanowane wydarzenie odbyło się - przyp. M.K.]. Będą  specjalne degustacje i seminaria przeprowadzone przez producentów wina. Chcemy promować sardyńskie wina, zwiększyć ich sprzedaż w Polsce. Mamy wiele do zaoferowania, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że w przeszłości brakowało dobrej komunikacji, współpracy na tym polu. Mam nadzieję, że Cagliari International Wine & Food Festival stanie się w przyszłości wydarzeniem przyciągającym publiczność z Polski i przyczyniającym się do rozwoju – nie tak do końca rozwiniętej na Sardynii – enoturystyki.


Wejściówka na festiwal
(fot. M. Kapczyński)

Życie na wyspie
Sardynia, obok Sycylii, jest drugą największą wyspą Morza Śródziemnego. Jej stolicą jest Cagliari. Wyspa dzięki oddaleniu, izolacji, zachowała wiele naturalnego charakteru, rustykalnego wdzięku oraz miejscowe dialekty.
Sardynia ma klimat bardzo ciepły (około 300 dni słonecznych), opady pojawiają się głównie jesienią i zimą. Swoja obecność zaznacza tu (czasem bardzo wyraźnie) Mistral, północno zachodni suchy wiatr. Klimat sprzyja tu uprawom organicznym, jedna trzecia tych upraw we Włoszech znajduje się właśnie na Sardynii. Do dziś zachowało się na Sardynii wiele rolniczego, naturalnego kolorytu. Jeśli ucieknie się z wczasowych kurortów na prowincję, w głąb lądu, łatwo zauważy się, że to ciągle rolnicza i bardzo pasterska kraina - wypasa się tu liczne stada owiec (rasa Razza Sarda), kóz i krów. Są one nie tylko źródłem dobrego mięsa, ale też mleka, które staje się zaczynem pysznych serów – zarówno młodych jak i dojrzewających (casizolu, Pecorino Sardo, Fiore Sardo DOP). Na Sardynii zaznać można prawdziwe kulinarnego spektrum smaków. Aromatyczne zioła, soczyste warzywa, proste produkty wiejskiej kuchni – kiełbasy, salami, mięsa pieczone na ruszcie (lub tradycyjne – carraxiu - czyli mięso pieczone w dziurze wykopanej w ziemi), sycące zupy rybne, lokalne makarony  i oczywiście bogactwo owoców morza. Ciekawostką jest, np. bottarga – mocno zasuszoną i uformowaną w kawałki (bądz zgranulowaną) ikrę z tuńczyka błękitnopłetwego lub cefala pospolitego. Przysmak ten ma bardzo charakterystyczny, intensywny morski i rybno-słony smak, staje się intensywnym dodatkiem do przekąsek, sałatek, makaronów.


Słynny sycylijski przysmak - bottarga (fot. M. Kapczyński)

Sardynia to oczywiście wina i winnice. Obecnie znajduje się tam około 27 tysięcy hektarów upraw. Z odmian winorośli odnotować na pewno należy takie jak vermentino, cannonau (grenache), carignan (carignano), malvasia. Mniej znane to monica, nasco, torbato, semidano. Wiele winnic jest tu starych, prowadzonych w systemie „na głowę”. Sardynia jest regionem w którym wydajność z hektara jest jedną z najniższych we Włoszech. Najwyższa apelacja, DOCG, obejmuje wino Vermentino di Gallura.
Przyglądnijmy się kilku producentom i ich winom.

Cantina di Santadi
Kooperatywa założona w 1960 roku, w Sulcis, obszarze w południowej części wyspy (około 60 km na zachód od Cagliari). Winnice Cantina di Santadi są nie szczepione, rosną na własnych korzeniach. Dominują gleby piaskowe, winnice prowadzone są nisko, są mocne wpływy Mistralu. Wina solidne, z charakterem, utrzymana jest w nich pożądana świeżość. Winiarnia jest w posiadaniu 600 hektarów, liczy 200 członków. Produkują w 60%  wina czerwone. W latach 70. ubiegłego wieku winiarnia przeszła wiele technologicznych i prsonalnych zmian. Z wielką korzyścią. Wiele osób nie wierzących w kooperatywy jakość tutejszych win może zaskoczyć.
(4+) Noras 2014, Cannonau di Sardegna, 15%. Lekko pieprzne jeżynowe, ściółkowe. W ustach wiśnie, czereśnie, jałowiec. Wino jest pieprzne, korzenne, lekko likierowe, pestkowe, smoliste i żwirowe. Intensywne w aromacie i smaku, ma sporo eukaliptusowych, ziołowych i ściółkowych nut oraz niezłą kwasowość. (4) Grotta Rossa 2015, 14%. Carignano, zrobione nie do końca czysto, trafiają się tu nuty stajni, warzywne, ziemiste. W ustach wypada lepiej, kwasowo, żywo i bardzo pieprznie. Sporo tu ziół, liścia laurowego, ziela angielskiego, pieprzu, żwiru. Ma też lekką suchość ziemi. (4+) Rocca Rubia riserva 2014, 14,5%. Niska wydajność produkcji, ok. 1,5 kg z krzewu. Wino dotarte i dojrzałe. Zgrabne, świeże i na swój sposób „lekkie”, ze świeżą owocowością (soczysta wiśnia). Nie filtrowane i nie klarowane. Ma niezłą strukturę i teksturę. Fajny nieco ziołowy styl, posmakiem suszonej kiełbasy z dzika. Stylowo, taninowo, z charakterem.


(5-) Terre Brune 2013, Carignano de Sulcis, 14,5%
. Jałowiec, wiśnie, maliny, czerwony pieprz. Przyjemna świeża owocowość – wiśnie, świeżo zerwane maliny. Jest dym, mokry tytoń, nuty kwasowe i ściółkowe. Poukładane, fajne wino, bardzo ziołowe, dymne. Długie i korzenne. (5) Terre Brune 2001, Carignano de Sulcis 14%. Jagody, żołędzie, pieczone kasztany. Wino poukładane, z pięknie dotartymi taninami. Wyczuwalna dziczyzna, spieczona chlebowa skórka, ściółka. Jak mawiają niektórzy winiarze – jest to wino starzejące się bez zmarszczek. Ładnie dojrzało, niesie nuty korzeni, powideł śliwkowych, dymu. Jest też liść laurowy, mirt, szałwia, wędzone mięso. Wino poukładane, zbalansowane, w tle drzewo cydrowe, curry. (4+) Fiesta noria, 16%. Likierowe. Metoda zblizona do „solera” - mieszanie roczników. Śliwki, powidła, pestki, wiśnia, kawa, spieczona skórka chlebowa. Wyraźne rejestry gładkie, powidłowe i słodkie, pączek ze spieczoną skórką, Dłuższy miękki owowcowy finisz. Przyjemna ziołowa słodycz, ciasto czekoladowe połączone z likierem ziołowym.


W jednej z winiarni... (fot. M. Kapczyński)

Cantine Orgosolo
W 2006 roku 19. małych producentów skrzyknęło się i założyło niewielką spółdzielnię. W sumie dysponują 16. hektarami starych upraw, w dobrych lokalizacjach. Skupieni głównie na canonnau. Uzyskują w winnicach wydajność 40-50 kwintali z hektara (podczas gdy apelacja dopuszcza uzyskanie 120 kwintali). Poszczególni członkowie stopniowo starają się o certyfikacje „bio”, co przychodzi o tyle łatwiej, że uprawy znajdują się na czystych terenach i w sprzyjającym mikroklimacie. Cantine Orgosolo znajduje się w Orgosolo – w centralno-wschodniej stronie wyspy. To bardzo sympatyczna ekipa.
(3+) Locoe 2012, Isola dei Nuraghi. Wypada miękko owocowo, sporo kwiatowych nut, pikantnych i paprykowych. Gładkow, owocowo, warzywnie. Dość przyjazne w palecie. Seler, pieczone ziemniaki, ziemia, dym. (3+) Neale 2015. Canonnau plus bovale. Są zioła, wędzone mięso, zrobione dośc czysto, ale skromne niezbyt skoncentroane. Właściwie zachowuje owocową lekkość. Ziołowo, skórka hleba. Taniny, ziemia. Przywoicie, prosto. (4) Luna Vona 2015, 14,5%. Wino bio. Cannonau. Dojrzewa beczkach kasztanowych. Słodki wiśniowo-czereśniowy owoc. Dojrzałe, przyjemnie skrojone. Przyjemnie soczyste, kwasowe,  lekko likierowo-alkoholowy, smolisty smak plus czarny pieprz. Ma charakter.


(5-) „Urulu” Cannonau di Sardegna 2015
. Cannonau z lokalizacji „Urulu”, dojrzewało w beczkach dębowych, Aromaty przyjemnie umiarkowane, kwiatowe, delikatne i zwiewne. W ustach niezbyt skoncentrowane, zahaczające o elegancję. Pieprzne i żwirowe, z nutami fiołków i czekolady z wiśniowym likierem. Ciekawe. (4+) Soroi „Classico” Riserva 2011, 16%. Cannonau, kolor powidłowo-ceglasty. Czekolada, likier wiśniowy, kawa, ciasto czekoladowe. Wino balsamiczne, wygładzone, dotarte przez czas. Wypada lekko i kwiatowo. Ma pełne oznaki dojrzałości, powideł. W finiszu wypada przyjemnie, owocowo i czekoladowo wybrzmiewa w finiszu.  Alkohol nie jest tak agresywny jak by się mogło wydawać.

Cantina Gostolai
Winiarnia znajdująca się również  w centralno-wschodniej stronie wyspy. To też ciekawostka.
Wina są tu specyficzne, na swój sposób oldskulowe, pochodzące ze „starej” europejskiej szkoły, ze wszech miar nienowoczesne, długo dojrzewające, uciekające nowoczesnym trendom. Dla przykładu – imaginujcie sobie, że właściciel Cantina Gostolai dopiero teraz wypuszcza na rynek rocznik 2013... To fajny przykład na to, jak kiedyś bywało. Winom pozwalało się naprawdę dojrzewać na tyle, by osiągnęły najlepszy współczynnik pijalności. Obecnie niewiele winiarni stać na taki szczodry gest w stosunku do konsumentów.
(4+) Cuncordu 2016. Rzadka odmiana arvesiniadu i antyczna stara odmiana alvarega dały ciekawe połączenie. Wszystko rozegrane jest na kwiatowo-sianowo-miodowych nutach. Prostych i przyjemnych. Jest jesienny ogród, jabłka, stary sad. Proste, lekko olskulowe. Ogrodowe. Ciekawe, przyjemne wino. (3+) Rosa `e Monte 2016. Wino stołowe, vernacia, vermentino. Prosto. Są jabłka, gruszki, pigwa. Trochę pestek w tle. Nic wielkiego, bardzo prosta budowa, ale jest w tym coś naturalnie prostego, bezpretensjonalnego. Co może się podobać. (3) Frutos de beranu 2015. Cannonau. Wypada prosto, wiśniowo. Lekko pestkowo, z dobrą taniną. Bez wielkich dzwonów, ale swój charakter canonnau trzyma. W finiszu trochę cygar, żywicy. (4+) Sonazzaos 2012. Cannnonau. 20 miesięcy w używanych beczkach. Dotarte i dojrzałe, wypada kwiatowo, jagodowo i lekko. Są kwiaty, przyjemna kwasowość. Fajne ceglasto-powidłowe wino. . Finisz lekki niezbyt skomplikowany. Oldskulowy styl w fajnym wydaniu. (4) Purpura 2013. Cannonau i nepante. Dzikie, lekko obórkowe, warzywne, z ziemistym rejestrem. Wypada lekko, utrzymane w starym stylu, dojrzałe, mocno zaakcentowana dojrzała wiśnia, pestki, mokry tytoń.


(4+) Oliena 2013, Nepente di Olena classico. Cannonau. Cierpki owoc czereśni, dzikiego jabłka, ziemi. Znowu wino wypada lekko i gładko, jest w pełni dotarte. Nuty tytoniowe, śliwkowe. Fajne taniny, jest to przyjemnie dojrzały owoc. Dobra kwasowość. (5-) D`Annunzio Nepente Riserva 2012, 14%. Ciekawie, delikatnie, lekko, z przyjemną cierpkością wiśni, mokrego tytoniu, pestek. Delikatne dojrzałe. Ma swój urok, wdzięk, choć trochę w finiszu wychodzi alkohol. Jest w nim delikatność, skromnosć, sporo nut fiołkowych, leśnych. Zgrabnie. 

Oczywiście to tylko skromne przykłady niezwykłych winiarskich możliwości, jakie kryją się na Sardynii. Do tych ciekawych win przyjdzie nam z pewnością jeszcze nie raz powrócić.


Mariusz Kapczyński


Tekst ukazałsię wcześniej w Rynkach Alkoholowych

Punktacja:
(6) - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
(5) - bardzo dobre, wino z dużą klasą
(4) - dobre, interesujące wino
(3) - przyzwoite
(2) - słabe
(1) - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
(- lub +) oznacza odjęcie/dodanie nieznacznych „półpunktów”


Komentarze

Maciek - 2018-03-01 16:04:18